Odnieść się mogę do dostawania po tyłku w przypadku "niemania" certyfikatu, bo o tym pisałem. A co to znaczy - jak już pewnie czytałaś/czytałeś - jeśli nie, to
polecam tutaj krótką informację- z początkiem przyszłego roku obowiązek sporządzenia świadectwa spoczywał będzie na właścicielu mieszkania. Co prawda nie ma informacji o ew. sankcjach w przypadku jego braku, ale... Jeśli się wsztrzymasz do przyszłego roku, to właściciel mieszkania, które kupisz, będzie musiał je przygotować
Co Jan miał na myśli mówiąc o niechęci notariuszy do świadectw - nie wiem. Domyślić się mogę tylko, że wszyscy, którzy mają z tym tematem kontakt są w kłopocie, bo ustawodawstwo jest "dziurawe" :]